Jeden z mieszkańców Kruszewa pan Kazimierz Zagórski posiada w swym domu okrągłą metalową tubę. Zawiera ona plany działek wsi Kruszewo. Wykonał je Okręgowy Urząd Ziemski w Białymstoku w roku 1929 po przeprowadzanej w Gminie Choroszcz komasacji gruntów w 1926 roku. Taką akcję przeprowadzono w całym kraju po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Tubę przekazała mu na przechowanie żona Władysława Dziejmy wieloletniego sołtysa Kruszewa. Poprosiłem o pokazanie dokumentów. Z pojemnika wyjąłem zwój papierowych map oraz zmięte resztki jakieś księgi. Później okazało się, że jest to wykaz właścicieli gruntów. Mapa zasadnicza jest w dobrym stanie i w stu procentach czytelna. Zachowały się wszystkie kolory i napisy. Mój zachwyt wzbudzają miniaturowe napisy na każdej z działek. Czy dzisiaj ktoś potrafi tak pisać? Po wyrównaniu i skompletowaniu każdej kartki z osobna i po złożeniu w całość, okazało się że rejestr pomiarowy jest kompletny i dobrze czytelny. Mam nadzieję, że zainteresuje obecnych i byłych mieszkańców Kruszewa.
Reforma Rolna 1926 w Kruszewie
Reforma Rolna 1926 w Kruszewie Czytaj dalej „Reforma Rolna 1926 w Kruszewie”
Zaproszenie na Spotkanie Stowarzyszenia
zapraszamy członków i sympatyków Stowarzyszenia na spotkanie, które odbędzie się w najbliższy czwartek (23 lutego) o godzinie 20.00 w Kaplicy Dominikańskiej przy kościele parafialnym w Choroszczy.18.02.2012 – „Długi Marsz”
Książka „Długi Marsz” trafiła w moje ręce przypadkowo, jednak już po kilku stronach byłem pochłonięty lekturą. Bohaterem opowiadania jest młody chłopak, 25 letni polski porucznik kawalerii.
16.02.2012 – „Opowieść o życiu”
Wywiad z jedną z najstarszych mieszkanek gminy Choroszcz-101-letnią Panią Felicją Ostrowską z Jeronik.
Przeczytajmy o czym nam opowiedziała
„Opowieść o życiu”
„Opowieść o Życiu”
Wywiad z jedną z najstarszych mieszkanek gminy Choroszcz-101-letnią Panią Felicją Ostrowską z Jeronik.
Grzegorz Krysiewicz: Spotykamy się w Jeronikach, w domu Pana Stefana Dziermańskiego i chcemy porozmawiać z jedną z najstarszych mieszkanek gminy Choroszcz. Prosimy o przedstawienie się i opowiedzenie nam o swoim domu rodzinnym, dzieciństwie i młodości. Czytaj dalej „„Opowieść o życiu””
„Długi Marsz”
Książka „Długi Marsz” trafiła w moje ręce przypadkowo, jednak już po kilku stronach byłem pochłonięty lekturą. Bohaterem opowiadania jest młody chłopak, 25 letni polski porucznik kawalerii. W 1940 roku został on skazany w fikcyjnym procesie przez władze radzieckie na 25 lat ciężkich prac w łagrze na Syberii. Najwspanialsze lata życia miał spędzić w niewoli. Jednak chęć bycia wolnym człowiekiem przeważyła, młody Polak dobrał sobie współtowarzyszy i opracował plan ucieczki z sowieckiego obozu pracy. Od tej pory rozpoczyna się „Marsz”, marsz jakiego niewielu ludzi dokonało w swoim życiu. Uciekinierzy przeszli przez Syberię, Mongolię, pustynię Gobi, Tybet, Himalaje, aż dotarli do Indii, łącznie ponad 6000 km. Każdego dnia toczyli nieustanną walkę na śmierć i życie. Wrogiem był głód, wycieńczenie organizmu, przeraźliwy mróz, żar upału i wiele innych niebezpieczeństw. Jednak chęć życia i bycia wolnym kazała nieustannie iść naprzód. Niestety nie wszyscy dotarli do celu.
Książkę tę polecam w szczególności młodym czytelnikom. Znajdziemy w niej wyczerpujące opisy: łamania ludzi w sowieckich więzieniach, fikcyjnych komunistycznych procesów, morderczej drogi skazanych do łagrów, wreszcie postawy ludzi, którzy nie godzili się na niewolę i nawiązawszy wspaniałą przyjaźń między sobą przeszli marsz swojego życia.
P.S. Wartości książki nie pomniejsza trwająca dyskusja nad nazwiskiem bohatera (Rawicz czy Gliński).
Szymon Krysiewicz
13.02.2012 – Z Armii Polskiej do Niemieckiej Niewoli – wspomnienia
Zapraszamy do lektury nowych wspomnień z okresu II Wojny Światowej, pochodzących ze Szkoły Podstawowej w Złotorii.
Z Polskiej Armii do Niemieckiej Niewoli
Pod nawałą hitlerowców wycofaliśmy się do Myszyńca, a później na Czerwony Bór. W okolicach Zambrowa dostałem się do niewoli. Jako niewolników spędzono nas do Łomży, potem przez Kolno do Prus Wschodnich, gdzie zapędzono nas do obozu Stalag T, a ze stalagu zapędzono nas do Królewca, gdzie pracowałem przy budowie kanału.
Z Królewca udało mi się dostać do pracy w gospodarstwie, gdzie pracowałem na roli. Tam było lżej, gdyż prędzej można było zjeść kawałek chleba. Po kilku zmianach gospodarzy dostałem się na magazyniera rolniczego, tam przebyłem pół roku. W gospodarstwach rolnych przebywałem do roku 1945.
W roku 1945 w miesiącu lutym zostałem oswobodzony przez Armię Radziecką.
W maju 1945r. przybyłem do domu, aby znów pracować na roli i w swym zawodzie kowalskim.


21.01.2012 – Wspomnienia wojenne ze wsi Siekierki
Dziś opublikowaliśmy kolejne wspomnienia wojenne z cyklu wspomnień ze szkoły podstawowej w Złotorii. Przedstawiamy Państwu kolejne wspomnienia uczestnika II Wojny Światowej ze wsi Siekierki.
