Reforma Rolna 1926 w Kruszewie

Photograph_85

Photograph_85Jeden z mieszkańców Kruszewa pan Kazimierz Zagórski posiada w swym domu okrągłą metalową tubę. Zawiera ona plany działek wsi Kruszewo. Wykonał je Okręgowy Urząd Ziemski w Białymstoku w roku 1929 po przeprowadzanej w Gminie Choroszcz komasacji gruntów w 1926 roku. Taką akcję przeprowadzono w całym kraju po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku. Tubę przekazała mu na przechowanie żona Władysława Dziejmy wieloletniego sołtysa Kruszewa. Poprosiłem o pokazanie dokumentów. Z pojemnika wyjąłem zwój papierowych map oraz zmięte resztki jakieś księgi. Później okazało się, że jest to wykaz właścicieli gruntów. Mapa zasadnicza jest w dobrym stanie i w stu procentach czytelna. Zachowały się wszystkie kolory i napisy. Mój zachwyt wzbudzają miniaturowe napisy na każdej z działek. Czy dzisiaj ktoś potrafi tak pisać? Po wyrównaniu i skompletowaniu każdej kartki z osobna i po złożeniu w całość, okazało się że rejestr pomiarowy jest kompletny i dobrze czytelny. Mam nadzieję, że zainteresuje obecnych i byłych mieszkańców Kruszewa.

Czytaj dalej…

„Opowieść o życiu”

Opowieść o Życiu”

Wywiad z jedną z najstarszych mieszkanek gminy Choroszcz-101-letnią Panią Felicją Ostrowską z Jeronik.

Grzegorz Krysiewicz: Spotykamy się w Jeronikach, w domu Pana Stefana Dziermańskiego i chcemy porozmawiać z jedną z najstarszych mieszkanek gminy Choroszcz. Prosimy o przedstawienie się i opowiedzenie nam o swoim domu rodzinnym, dzieciństwie i młodości. Czytaj dalej „„Opowieść o życiu””

„Długi Marsz”

978-83-932574-0-9

978-83-932574-0-9        Książka „Długi Marsz” trafiła w moje ręce przypadkowo, jednak już po kilku stronach byłem pochłonięty lekturą. Bohaterem opowiadania jest młody chłopak, 25 letni polski porucznik kawalerii. W 1940 roku został on skazany w fikcyjnym procesie przez władze radzieckie na 25 lat ciężkich prac w łagrze na Syberii. Najwspanialsze lata życia miał spędzić w niewoli. Jednak chęć bycia wolnym człowiekiem przeważyła, młody Polak dobrał sobie współtowarzyszy i opracował plan ucieczki z sowieckiego obozu pracy. Od tej pory rozpoczyna się „Marsz”, marsz jakiego niewielu ludzi dokonało w swoim życiu. Uciekinierzy przeszli przez Syberię, Mongolię, pustynię Gobi, Tybet, Himalaje, aż dotarli do Indii, łącznie ponad 6000 km. Każdego dnia toczyli nieustanną walkę na śmierć i życie. Wrogiem był głód, wycieńczenie organizmu, przeraźliwy mróz, żar upału i wiele innych niebezpieczeństw. Jednak chęć życia i bycia wolnym kazała nieustannie iść naprzód. Niestety nie wszyscy dotarli do celu.

        Książkę tę polecam w szczególności młodym czytelnikom. Znajdziemy w niej wyczerpujące opisy: łamania ludzi w sowieckich więzieniach, fikcyjnych komunistycznych procesów, morderczej drogi skazanych do łagrów, wreszcie postawy ludzi, którzy nie godzili się na niewolę i nawiązawszy wspaniałą przyjaźń między sobą przeszli marsz swojego życia.

P.S.  Wartości książki nie pomniejsza trwająca dyskusja nad nazwiskiem bohatera (Rawicz czy Gliński).

Szymon Krysiewicz

 

Z Polskiej Armii do Niemieckiej Niewoli

ms_st1

Pod nawałą hitlerowców wycofaliśmy się do Myszyńca, a później na Czerwony Bór. W okolicach Zambrowa dostałem się do niewoli. Jako niewolników spędzono nas do Łomży, potem przez Kolno do Prus Wschodnich, gdzie zapędzono nas do obozu Stalag T, a ze stalagu zapędzono nas do Królewca, gdzie pracowałem przy budowie kanału.

Z Królewca udało mi się dostać do pracy w gospodarstwie, gdzie pracowałem na roli. Tam było lżej, gdyż prędzej można było zjeść kawałek chleba. Po kilku zmianach gospodarzy dostałem się na magazyniera rolniczego, tam przebyłem pół roku. W gospodarstwach rolnych przebywałem do roku 1945.

W roku 1945 w miesiącu lutym zostałem oswobodzony przez Armię Radziecką.

W maju 1945r. przybyłem do domu, aby znów pracować na roli i w swym zawodzie kowalskim.

 

ms_st1

ms_st.2